Finał Mam talent to jedno z tych wydarzeń podczas swojej artystycznej kariery, które wspominam z ogromnymi emocjami.

Niesamowita publiczność w studio i ponad 5 milionów widzow przed telewizorami sprawiło, ze wspominanie tej chwili rodzi miłe ciarki na skórze.

Przygoda w tej edycji zaczęła się od castingu, na którym Agustin Egurola wyróżnił mnie złotym przyciskiem i jednocześnie wywołał we mnie ogromne, pozytywne zaskoczenie.

Poczucie wyróżnienia i docenienia swojej pracy na scenie to coś niesamowitego, jednocześnie jestem jedynym iluzjonista w Polsce, który dostał złoty przycisk.

W kolejnym etapie półfinałowym udało mi się wyborem głosowania widzow dostać na pierwszym miejscu do ścisłego finału a to wprawiło mnie już w ogromne poczucie artystycznego spełnienia.

Udział w tym programie to przygoda podczas, której miałem możliwość zachwycić niesamowitych ludzi takich jak na przykład Agnieszka Chylińska, która doświadczyła iluzji zaginającej się monety na jej dłoni, ale także program ten daje możliwość dzielenia się swoją pasja z niewyobrażalnie wielką widownią.

Dziekuje wszystkim widzom za to, ze razem mogliśmy przeżyć tak magiczne chwile.